- Świetnie się spisałeś, montując Vannę. Ze mną też sobie poradzisz. .

Bardzo mało czasu, ale był zdeterminowany, by najkorzystniej. Numer Jeden była najbardziej odpowiednia.. Ten żywy wampir był przyjacielem Ivy, a ja go nie lubi¬łam. Częściowo dlatego, że Kist był wybranym potomkiem Piscary'ego, „przedłużeniem" głównego wampira, wyko¬nującym za niego dzienną robotę. Sytuacji nie łagodził fakt, że kiedyś Piscary wbrew mojej woli rzucił na mnie urok za pośrednictwem Kista; wtedy nawet nie wiedzia¬łam, że coś takiego jest możliwe. Podobnie nie pomagało to, że Kist był bardzo, ale to bardzo ładny, co sprawiało, że według mnie był bardzo, ale to bardzo niebezpieczny.. Miała proste blond włosy do ramion. Oczy duże, niebieskie, makijaż rozmazany od łez.. - Ib nie tak, jak myślisz.. Patrzył na nią w niemej furii, walcząc z siłą własnego pożądania. Czuł tępy ból dziąseł, powodowany przez wysunięte kły. Język miał suchy, a żołądek skurczył się boleśnie z głodu. Pożądanie krwi i spełnienia zacisnęło się na nim uwodzicielską obręczą. Jego wzrok wyostrzył się, a źrenice szarych oczu zmieniły się w wąskie szparki, jak u kota..