Oczywiście, wiedziałam, że to. Wilkołak czy nie, wiedziałam. .

– Tak, udało mi się – powiedziałam z dumą. – Uratowałam jego tyłek.. - Dobrze. A teraz idź. Gregori szedł do drzwi.. - Ależ oczywiście, że Ever go widziała. Stanęła jak wryta, mało brakowało abym musiał dzwonić po karetkę! – śmieje się Miles. Potrząsam głową, zamykam szafkę i idę dalej korytarzem. – Przecież to prawda. – Wzrusza ramionami i rusza za mną.. - Czujesz mój wpływ? - zapytał. Wydawał mi się trochę zadyszany.. W jakiś mroczny sposob był całkiem odpowiedni.. Wyjdziemy na dwór! - - odpowiedział jej chór Cór i Synów Ciemności.. Z głodu zabiłby absolutnie każdego..