CHET .

Strona | 76. Odpar艂. Ryzykowa膰 zwi膮zek z jedyn膮 osob膮, kt贸ra jako jedyna ca艂e 偶ycie mnie wspiera艂a?. Pojawi艂 si臋 gdzie艣 blisko miejsca, w kt贸rym mieszka艂em, zosta艂bym rozpoznany i schwytany.. Dobrze by艂oby m贸c po艣mia膰 si臋 z naszego nieporozumienia. Posz艂am za Samem, aby wrzuci膰. Cieszy艂am si臋, 偶e Bill nie pozostaje oboj臋tny na moje wdzi臋ki. Zacz臋艂am mie膰 nadziej臋, 偶e pewnego dnia zn贸w zechce mnie poca艂owa膰, mo偶e d艂u偶ej i 偶arliwiej, a mo偶e nawet... zdo艂amy si臋 posun膮膰 dalej? Usi艂owa艂am nie rozbudza膰 w sobie nadziei. C贸偶, istnia艂o kilka rzeczy, kt贸rych Bill o mnie nie wiedzia艂... kt贸rych nikt o mnie nie wiedzia艂... z tego te偶 wzgl臋du zachowywa艂am ostro偶no艣膰 i stara艂am si臋 trwa膰 przy skromnych oczekiwaniach.. - Chcesz powiedzie膰, 偶e Loren Blake, poeta pierwszy w艣r贸d wampir贸w, najprzystojniejszy. Szybkie spojrzenie na pomieszczenie wystarczy艂o, by zobaczy膰, 偶e nikogo tam. Machn膮艂 r臋k膮 w stron臋 najbli偶szego raportu, a偶 poru卢szy艂y si臋 jego kartki..